środa, 6 stycznia 2016

Moje postanowienia noworoczne, które (nie)uda mi się spełnić

Witam serdecznie!
Ostatnio odpuściłam sobie na kilka dni komputer i muszę Wam powiedzieć, że wyszło mi to na dobre. Przecież komputer i „Internety” nie są najważniejsze w życiu, zamiast tego poświęciłam się pisaniu streszczenia przebiegu zdarzeń w mojej opowieści oraz rysowaniu. Gdy będę miała dostateczną ilość czasu zabiorę się za konkretną robotę jaką jest pisanie rozdziałów. Mam dziwny sposób myślenia, najpierw jakieś streszczenie, później pisanie…
ale to polega na tym, że nie chcę stracić efektów działania mojej wyobraźni. Ale już jestem, dzisiaj postanowiłam złożyć wizytę Waszym blogom i pozostawić po sobie ślad w postaci komentarza, wiem, że nic bardziej nie motywuje jak komentarz czytelnika. Jest jeszcze jedna sprawa, mianowicie Wasze komentarze, od teraz będę wchodzić w każdy link (żeby nie było niedomówień, link do bloga), który w nim pozostawicie oraz jeżeli strona przypadnie mi do gustu, będę na nią zaglądać. :)


Dobrze, teraz przejdę do tematu posta. Ostatnio na wielu blogach zauważyłam notki dotyczące postanowień noworocznych, więc pomyślałam sobie: Dlaczego o tym nie napisać?
Otóż jakieś 40 minut przed nowym rokiem naszła mnie ochota, aby napisać sobie „Listę rzeczy do zrobienia”, starałam się umieszczać dosyć realistyczne plany, nie typu „W tym roku polecę na Marsa!”, choć nie wszystkie takie są.

Jakie jest więc moje pierwsze postanowienie?
1. Z mojego zeszytu „do wszystkiego” wynika, że jest to „5 tysięcy wyświetleń na blogu”. Nie sądzę, żeby mi się to udało, od 13 listopada dobiło mi zaledwie (lub aż) 6015, to zero tak ładnie wygląda, niestety wcisnęło mi się niechcący :D 615 wyświetleń. Hmm, zmienię chyba to postanowienie na 1 tyś wyświetleń na blogu, może do ostatniego grudnia uda się tyle nabić.

2. „Zdobądź czerwony pasek na koniec roku”


Chyba jeszcze pomyślę nad tym Marsem…

3. „Napisz w tym roku chociaż pięć wierszy”


Może się uda, dzisiaj nawet coś „wyskrobałam”, ale ów „wiersz” wymaga jeszcze wielu modyfikacji.

4. „Narysuj w tym roku chociaż pięć rysunków”


Ale… ja już narysowałam w tym roku pięć rysunków. Czyli jedno postanowienie spełnione, ale brnę w nie dalej. :D

5. „Naucz się grać na gitarze”


Od końca wakacji posiadam gitarę, jednak brak czasu, motywacji i nauczyciela sprawił, że na jakiś czas odstąpiłam sobie to marzenie, jednakowoż w wakacje chcę wziąć się ostro za ten instrument. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.

6. „Naucz się choć trochę języka włoskiego”


No tak, wiem, że jestem kompletnym beztalenciem (i nie tylko) jeśli chodzi o naukę języków obcych, ale musiałam postawić sobie taki cel. Ale… spróbuję, raz się żyje.

7. „Więcej czytaj”


Przez te lata dostrzegłam, że czytam bardzo mało (w sensie książek). Pamiętam, że jako małe dziecko interesowałam się przyrodą, czytałam wszystkie dotyczące tej dziedziny książki jakie wpadły mi w ręce i chciałam więcej. Pamiętam, że miałam może 6-7 lat jak prosiłam moją mamę, żeby poczytała mi książkę, a właściwie encyklopedię o zwierzętach itd… chyba mam ją nawet do tej pory. Tęsknię za tymi „bezinternetowymi czasami”, kiedy moją jedyną zabawą była moja wyobraźnia i nowe zainteresowania, których z roku na rok przybywało coraz więcej, ale i wiele ich ubywało. Przed snem zawsze miałam w ręce encyklopedię do przyrody, wiedza była w niej na poziomie klas 4-6, a ostatnio spostrzegłam, że nawet na poziomie gimnazjum. Lecz z czasem gimnazjum dało się we znaki, miałam mało czasu, ciągłe wymagania nauczycieli sprawiły, że nauka nie była już zabawą i rozrywką a ciężkim obowiązkiem.


  Mój Mistrz i jego cytat z którym jak zdążyliście wywnioskować, w pełni się zgadzam.

8. „Napisz opowiadanie”
W tym zadaniu chodzi o to, żebym w końcu napisała coś „na serio”, co nie znudzi mi się po paru rozdziałach. Dlatego właśnie piszę streszczenie mojej opowieści, która zakorzeniła się głęboko w moim umyśle.

9. „Zrób sesję zdjęciową – wiosenną, letnią, jesienną i zimową”


Już dawno temu chciałam sfotografować przemiany pór roku, jak na razie mam trochę wiosny, lata i dużo zdjęć z przemian jesieni. Nie zrobiłam jeszcze żadnego zdjęcia ponurej zimowej rzeczywistości, ale mam w planach zrobić kilka zdjęć, póki jest śnieg.

10. „Wyjechać gdzieś na wakacje”
Marzy mi się jakiś wyjazd, bo dotychczas wakacje spędzałam w domu. Może się uda. :)

11. „Dostać się do dobrej szkoły”
W tym roku skończę gimnazjum i boję się, że nie dostanę się do dobrej szkoły, albo sobie w niej nie poradzę. Nie jestem w stanie przewidzieć przebiegu moich zabiegań o miejsce w liceum, więc ten cel muszę pozostawić losu.

12. „Wygrać jakiś konkurs”

To pragnienie również pozostawiam w rękach losu.

No to do następnego! 
Pozdrawiam!
~adnilasoR

18 komentarzy:

  1. Ja się uczę w sumie włoskiego od 3 lat, a nadal jestem na poziomie A1 (niezbyt imponujące, czyż nie?), ale jakoś powoli brnę do przodu, bo w sumie uczę się, kiedy mam czas i motywację, co nie zawsze idzie ze sobą w parze.
    Nauka jest fajna, kiedy uczę się czegoś, co mnie interesuje. Lubie matematykę, ale do niej nigdy się nie uczyłam, więc się nie liczy. Lubie geografie, wiec całkiem przyjemnie mi się jej uczy, choć olimpiada daje się w znaki.
    Zimowa rzeczywistość wcale nie jest tak ponura, jeśli się fotografuje kota i rzeczkę :D
    Uda ci się dostać do wymarzonej szkoły :D Wierzę w Ciebie! W sumie to ja też niby kończę gimnazjum, ale aż tak nie przejmuję się tym, czy sie dostanę, bo wiem, że do technikum (dobrze słyszysz - choć jestem bardzo dobrą uczennicą, to nie idę do liceum :D) mnie przyjmą bez problemu... Nie poddawaj się presji otoczenia, wszystko będzie dobrze :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najważniejsze jest to, żeby mieć marzenia. Nie ważne jak szybko uzyskujesz postępy, i tak jesteś dalej niż wszyscy, którzy poddali się na początku. :) Jeśli chodzi o naukę, gdy mam się z czegoś nauczyć i "na chama" wchłaniać wiedzę to nie znoszę nauki, zaś gdy mnie samą coś zaintryguje, zaciekawi wiedza wchodzi mi do głowy bez większego wysiłku. Dziękuję Ci za miłe słowa. Wiesz, nawet gdybym chciała zostać fryzjerką, to i tak musiałabym pójść do liceum. Całe moje rodzeństwo ukończyło co najmniej szkołę średnią, więc gdybym ja jedna nie poszła, zapewne stałabym się tą "czarną owcą". Zresztą... nie ważne. Zawsze miło jest wiedzieć, że ktoś w ciebie wierzy. Dziękuję. :)
      Ja również pozdrawiam.

      Usuń
    2. A u mnie co najmniej połowa rodziny ukończyła szkoły o profilu zawodowym :D Choć ja się akurat raczej tym nie kieruję, a własnym preferencjami :)

      Usuń
  2. Tak samo jak ty, kiedy pisze opowiadania to zaczynam od streszczenia (planu wydarzeń).
    Mam bardzo podobne plany na ten rok i mimo, że nie uważam, żeby były to jakieś postanowienia na 2016 (nie lubię robić takiej listy) to będę dążyła do tego, żeby je spełnić.
    Powodzenia z postanowieniami:D
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że masz postanowienia :D Życzę Ci aby udało Ci się zrealizować je wszystkie, albo chociaż większość z nich :D Ja nie zrobiłam sobie takiej listy... Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia!
    czarny-kotyszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne masz postanowienia! Życzę powodzenia w ich realizowaniu! Ja w tym roku ich nie robię. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne postanowienia i post ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje postanowienia dość znacząco różnią się od Twoich, ale przyznam, że dwa lata wstecz niemal wszystko by się zgadzało. Wtedy była fascynacja włoskim, była gitara... W tej chwili moje postanowienia nie są czymś, co mogłabym zrobić i do czego po czasie mogłabym się zniechęcić. W tym roku są to marzenia, które wydają się być nieosiągalne, ale jednak. Przytoczmy tutaj na przykład to, że twierdziłam, że spotkanie z Mattem Andersonem to jakiś kosmos i w życiu mi się nie uda, a tutaj proszę, we wtorek byłam na jego meczu <3 Twoje postanowienia są ciekawe, ale mi by zabrakło motywacji do spełnienia większości z nich. Tak więc trzymam kciuki, żeby Ci się udało :) Pozdrawiam.

    pannanikt001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu próbowałam nauczyć się trochę włoskiego. Ale jako, że zaczynałam wtedy gimnazjum (ten "jakiś czas" to 2 lata dla jasności ;P), przeskok z podstawówki i różnice w ilości i trudności nauki, sprawiły że po 2 miesiącach zrezygnowałam. Co do gitary - stwierdziłam, że wolę grać na pianinie. Po 5 latach mi się jednak znudziło xD . Nawiązując jednak do twoich postanowień, ja również interesuję się fotografią i kooocham rysować( aczkolwiek nie uważam by moje prace były godne wyciągnięciu ich spod szafy ). Powodzenia w spełnianiu marzeń, ale czytając post miałam wrażenie, że wiesz czego chcesz, więc raczej ci się uda :) Pozdrawiam

    blonddreamer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. śmieszne te śnieżynki, pobawiłam się nimi troszkę, hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym zrobić sobie taką przerwę od komputera na parę dni, ale nie jestem w stanie. Mam nadzieję, że jednak z tymi wyświetleniami o świadectwem z paskiem się uda. :) Ja także chcę więcej czytać! Też piszę opowiadania, ale takie które zajmuję 3-5 stron A4, bo dłuższe niestety mi nie wychodzą :/ ale Tobie życzę takiego porządnego, długiego opowiadania, które faktycznie nie znudzi Ci się po paru rozdziałach :)
    Arleta

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha fajnie piszesz ;d zabawnie ;D powodzenia w realizowaniu postanowien ;d
    Obserwujemy ?;d
    grlfashion.blogspot.com
    Poklikasz mi w linki na blogu ?;d prosze ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja osobiście nie mam postanowień, uważam, że jak chcę coś zrobić to zrobię to od razu ^^ A co do 5tys. wyświetleń to uważam, że spokojnie Ci się uda:)
    xxpadzixx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz bd fajne postanowienia, miło się czyta! :)
    werkablog08.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Myśle ze większośc z tego co napisałaś zależy od Ciebie.. no i może jeszcze od odrobiny szczęścia:P więc do dzieła kochana!

    Obserwuje :) i miło by było gdybyś mnie również zaobserwowała :DD

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Super postanowienia! Trzymam za Ciebie kciuki! Nie martw się, na pewno dobijesz powyżej 1000 wyświetleń!
    Pozdrawiam, Maja
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń